piątek, 12 maja 2017

Gównoburza. AT nie ma. I mam nadzieję, że tak zostanie.

AT znikło. I na pochybel wszelkim Wilkoszom, Normanom i innym dziwnym ludziom, którzy zamordowali to forum.

Szczególne podziękowania MODERATOTOM AT. Za matołectwo.

Szkoda wielka AT, bo ze mną czy beze mnie było to bardzo dobre forum.

czwartek, 9 marca 2017

Sprostowanie. Przeprosiny.

Jak widać wszelkie aktywności związane z działalnością forum Aparaty Tradycyjne.net po moim odejściu zostały usunięte. Zaraz wyjaśnię dlaczego. Najpierw muszę jednak przyznać się do błędu, jaki popełniłem wobec jednego z użytkowników forum. Otóz nie jest prawdą w sensie dosłownym, że użytkownik o nicku Wilkosz w jakikolwiek sposób przyczynił się do sytuacji jaka była opisywana w postach bloga. Jeszcze raz powtarzam, żadnego związku osoba użytkownika Wilkosz nie ma i nie może być wiązana czy w jakikolwiek sposób łączona z działaniami Moderacji Forum. Posty zostały usunięte tylko i wyłącznie na prośbę użytkownika Wilkosz.

Moja ocena działań i czynności podjętej przez Moderatora w/w forum wobec użytkowników pozostaje bez zmian, ale nie będzie opisywana w tym Blogu.

"Chcę przeprosić Użytkownika Wilkosz za bezzasadne pomówienie, pragnę też by podjęta rozmowa wyjaśniająca przyniosła skutek pozytywny dla Użytkownika i dla mnie jako Autora Blogu. Użytkownik Wilkosz nie identyfikuje się z działaniem szkodzącym innym Użytkownikom Forum AT i zależy mu bardzo aby nieporozumienia były rozwiązywane w sposób odległy od tutaj w przeszłości opisywanego. Użytkownik Wilkosz nie odczuwa żadnych specjalnych więzi z Użytkownikami usuniętymi z Forum, są Mu oni obojętni i nigdy nie miał zamiaru obrażać ich uczuć osobistych, czy więzi z Forum powstałej na skutek uczestnictwa w nim.
Każdy kto odniósł inne wrażenie, myli się. (czyli, że ja - co niniejszym potwierdzam).
Użytkownikowi Wilkosz zależy na rozwoju Forum Aparaty Tradycyjne. net, na jego dobrej przyszłości, którą widzi inaczej niż Użytkownicy z niego usunięci. Forum jest potrzebne Użytkownikowi do wymiany doświadczeń, rozwoju własnego i szeroko pojętej prezentacji swojej pracy, związanej z hobby jakim jest fotografia. Tak i tylko tak widzi swój udział w Forum i tylko w tych kategoriach pragnie być postrzegany."

Od siebie dodam, że Wilkosz sam wybiera sobie przyjaciół i znajomych, a usunięci do nich nigdy nie należeli. Co jest prawdą i prawdą jest, że jakiejś specjalnej empatii do nich nie miał. Jestem przekonany, że moja zła ocena sytuacji przysporzyła kłopotów Wilkoszowi. Tego już nie odwrócę, po tym co napisał Radca (co prawda na kolanie, ale zawsze może poprawić) mogę jedynie przeprosić i w ten sposób zadość uczynić rozmowie jaką miałem przedwczoraj z Nim. Ani ja nie potrzebuję teraz wojny, kłopotów, utarczek słownych itp. Ja jestem raptus i Wilkosz jest raptus, trudne charaktery niekoniecznie się lubią. Ale nie ma ale. Słowo się rzekło i dlatego jeszcze raz przepraszam za niemałe świństwo z mojej strony (nazwijmy rzecz po imieniu). Na moje usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że nieciekawie to wyglądało. Prawdopodobnie źle oceniłem całość sytuacji.

A nie czyni się ludziom przykrości bez dania racji, a jeśli, to są konsekwencje.
Jak widać można próbować wyjść z każdego bagna, nawet trzeba to robić.
Swoją drogą Wilkosz robi świetne fotografie, i chciałbym móc je oglądać, oceniać już niekoniecznie :-)

Poza tym na Forum jest cała masa porządnych facetów, z kościami. Ich bynajmniej nie chciałem obrazić tym, ze biorą udział w marnej zabawie. Jeśli odnieśli takie wrażenie, pragnę ich również przeprosić. Niech im idzie na pożytek.

Epoxyłan, Żółty Bobas, Klon Mariana

Nie mam umocowania by podawać imiona i nazwiska, zainteresowani na pewno się rozpoznają
i potrafią połączyć pseudonim/nick z nazwiskiem i imieniem użytkownika czy sytuacją.

Mam nadzieję, ze nie powtórzy się podobny kanał, śmiało patrzeć w przyszłość będzie trudno dla mnie, ale iść dalej da się zupełnie dobrze.

Po usunięciu Postów i Komentarzy opisywana sytuacja jest dla osób postronnych nieidentyfikowalna.
I niech wypłynie z tego jakaś nauka.

Pozdrawiam Wszystkich.